Menu
Pewnie niejeden rodzic, który ma dwójkę maluchów różnych płci i tylko jeden pokój dziecięcy, zmierzył się, podobnie jak my, z problem doboru dodatków do ich małego królestwa. O ile drobne rzeczy takie jak pudełka na zabawki, ozdoby ścian czy lampki nocne nie były problemem, ponieważ każdy miał swoje „własne pół pokoju”, o tyle wybór elementów wspólnych do dzisiaj przyprawia nas o dreszcze. Najgorsza była, bez wątpienia, kwestia dywanu. No bo jak wybrać dywan 300×400 centymetrów tak, aby taki model przypadł do gustu zarówno dwulatkowi i trzylatce?
Jak my wybieraliśmy dywan?
Oglądając już umeblowany pokój dzieci doszliśmy do wniosku, że czegoś jeszcze tam brakuje. Wspólnymi siłami wymyśliliśmy, że gołe panele to nie najlepszy pomysł w pomieszczeniu gdzie będą bawiły się maluchy. Na początku rozważaliśmy zakup dwóch mniejszych dywanów, ale po chwili odrzuciliśmy ten pomysł, ponieważ pokój byłby wtedy zbyt pstrokaty, szczególnie znając gusta naszych dzieci.
Następnym krokiem był szybki przegląd wiadomości i opinii na temat dywanów w internecie. Dowiedzieliśmy się, żeby nawet nie myśleć o puszystych, mięciutkich wykładzinach z długim włosiem, do których mogłyby się przytulać nasze dzieci. Okazało się, że chociaż pięknie wyglądają to są dość trudne w utrzymaniu czystości i świeżego wyglądu. Zdecydowaliśmy się więc na zakup polipropylenowego dywanu z krótkim runem, który miał być łatwy w czyszczeniu i odporny na zniszczenia.
Jak dzieci wybierały dywan?
Pozostawiliśmy maluchom wolność wyboru co do wzoru ich dywanu, co chyba nie było najlepszym posunięciem. W sklepach internetowych znaleźliśmy mnóstwo wzorów i kolorów dywanów w wybranym przez nas rozmiarze.
Oczywiście nie było mowy o wybraniu jednokolorowego, albo chociaż stonowanego wzoru. Kuba był przekonany o tym, że dywan musi posiadać krętą drogę, po której będzie można jeździć samochodzikami, a Zosia nawet nie chciała słyszeć o wyborze takiego „chłopięcego” modelu. Całe wybieranie o mało nie skończyło się awanturą i obrażaniem się na siebie, kiedy trafiliśmy na model idealny: z drogą i budynkami, ale w kolorach lekko różowych. Właśnie ten produkt za obopólną zgodą został wybrany i do dziś zdobi podłogę w pokoju dzieciaków.
Chociaż minął już ponad rok od tego zakupu, dywan jest w ciągłym użytku- dzieci są bardzo zadowolone z wyboru. My również, bo zgodnie z obietnicami producenta dywan jest naprawdę łatwy w utrzymaniu czystości i trwały.

Jestem Amadeo, pasjonat koloru i tekstury, który uważa, że każde wnętrze opowiada swoją historię. Specjalizuję się w tworzeniu harmonijnych pomieszczeń, w których barwy i materiały wspólnie budują niepowtarzalną atmosferę. Na moim blogu dzielę się praktycznymi wskazówkami dotyczącymi doboru palet kolorów, łączenia stylów oraz transformacji przestrzeni w miejsca pełne charakteru i ciepła.
W wolnym czasie oddaję się malarstwu i obserwowaniu światła w różnych porach dnia – to inspiruje moje podejście do projektowania. Uwielbiam też odwiedzać galerie sztuki, szczególnie wystawy malarstwa abstrakcyjnego, oraz spędzać wieczory z rodziną przy przygotowywaniu tradycyjnych posiłków. Podróżowanie po krajach Ameryki Łacińskiej pozwala mi czerpać inspiracje z bogatej palety kolorów tamtejszych kultur.
